Blat kuchenny doprowadzony do okna i połączony z parapetem w jedną płaszczyznę wymaga czterech rzeczy. Pomiaru wysokości podokiennej z dokładnością do milimetra. Szczeliny dylatacyjnej dobranej do materiału. Szczelnego wykończenia styku z ościeżnicą. I drożnej drogi dla ciepła od grzejnika. Zabraknie którejkolwiek z nich, a efektem będzie pęknięty blat, pleśń na ościeżnicy albo zaparowana szyba.
Zysk jest namacalny. Parapet o głębokości 25 cm i szerokości 180 cm to 0,45 m² dodatkowej powierzchni roboczej. W kuchni poniżej 8 m² to różnica między „nie mam gdzie postawić deski” a normalną pracą. Znika też krawędź montażowa i szczelina, w której zbierała się wilgoć.

